Ziemniaki na diecie!

Kto z dzieciństwa pamięta jak mama lub babcia mówiły… „zjedz tylko mięsko, a ziemniaczki już zostaw, jak nie możesz”? Pewnie tak jak większość zostawiałem i ja. Później, na studiach wróciłem do ich jedzenia, ale najbardziej smakowały mi te w postaci frytek i chipsów. W knajpie, gdy kelner pytał „frytki czy ziemniaki”, które i tak często były opiekane na tłuszczu, ciężko było mi powiedzieć „ZIEMNIAKI poproszę” a potem już sam byłem…. ciężki. Gdy zaczynałem redukcję naczytałem się wiele artykułów, potwierdzających, że moje dodatkowe kilogramy wzięły się z ziemniaków właśnie. Brutalnie wyrzuciłem je z mojego menu. Zważając na to w jakiej postaci je przyjmowałem na pewno wyszło mi to na zdrowie. Jednak do tych gotowanych długo, długo nie wracałem. Aż do niedawna.



Po ostatnim treningu, w kuchni czekała na mnie miska młodych ugotowanych ziemniaków z koperkiem, a obok kubek z maślanką. Zjadłem i czułem się syty, a mięśnie szybko przyswoiły glikogen. Od tego czasu szaleje z nimi, chyba też bez umiaru, ale waga stoi, więc pozwalam sobie.

Dlaczego zatem panuje ogólna opinia, że ziemniaki tuczą?

  • 

bo są węglowodanami,
  • 
bo mają wysoki indeks glikemiczny odpowiadający za otyłość i cukrzycę,
  • bo spożywane są zazwyczaj zaraz po ugotowaniu
,
  • bo najlepsze są smażone, pieczone, z sosami, z masłem i solą.

A prawda jest taka, że ziemniaki nie tuczą, a wręcz przeciwnie są lekkostrawnym i niskokalorycznym produktem, zawierają 50-90 kcal i są bogate w błonnik zapewniając uczucie sytości. Tuczy ich sposób przyrządzania i podawania. Dlatego trzeba być uważnym. Można też w łatwy sposób obniżyć ich indeks glikemiczny, zresztą jak i innych warzyw okopowych, który jak wiadomo odpowiedzialny jest za ilość wyrzucanej insuliny obniżającej cukier we krwi. Wystarczy za w czasu zaplanować posiłek w dniu następnym. Jeśli to będą właśnie ziemniaki ugotuj/upiecz je dzień wcześniej i ostudzone wstaw do lodówki na 24 godziny. Później jak najbardziej możesz je podgrzać. W taki sposób poziom cukru możesz zmniejszyć nawet o 25 %. 
Chyba warto, bo zobacz, ile jest węglowodanów w tradycyjnej ich wersji.

Zatem polecam powrót ziemniaków do diet odchudzających. Tym bardziej, że sezon na młode ziemniaczki w pełni.